Pytanie, które zadaje sobie cała Argentyna, a także cały świat fubolu.
Lionel Messi i Diego Armando Maradona?
Zacznę od tego, że najlepiej samemu wyrobić sobie zdanie jak wyglądała gra w tamtych czasach oglądając CAŁY (broń boże skróty) mecz od deski do deski.
Przykładowo ja obejrzałem Finał MŚ 1986 Argentyna - Niemcy i baaardzo dużo mi to dało, polecam każdemu. W tamtym meczu widać że Maradona ma gigantyczne umiejętności, powiedzmy że równe Messiemu. A grał z Niemcami jakby byli 8-letnimi dziećmi. W związku z tym, że między nimi była przepaść, o wiele większa niż między Messim a resztą dziś, rozumiem skąd biorą się te legendy.
Teraz pytanie co znaczy porównanie że ktoś jest lepszy. Największa dominacja swoich czasów? Nie, bo wtedy Wilimowski biłby się o tytuł GOAT. Najwięcej bramek? Tylko do pewnego stopnia to coś mówi, ale i tak za dużo zmiennych, no i skupia się wyłącznie na ofensywie. Osiągnięcie bezwzględnie najwyższego poziomu piłkarskiego? Można, ale trochę to nie fair względem dawniejszych graczy, sprowadzałoby się to w praktyce do zdobywców Złotej Piłki z ostatnich 5 lat. Więc jak???
Moja propozycja to hipotetyczna, zatem mocno subiektywna, analiza zaczynająca się od określenia czystego talentu - z nim się każdy rodzi i mamy tutaj równy start. Następnie wrzucamy Messiego i Maradonę w postaci noworodków w ten sam rok, niech to będzie rok urodzenia Leo, 1987. Messi wiemy jak się rozwinął. Teraz główne pytanie brzmi - wiedząc jaka jest różnica taktyczna, szkoleniowa i fizyczna między latami gry Maradony, a czasami obecnymi, gdyby Diego był wychowany obecnie, jaki poziom by osiągnął?
To trudniejsze niż się wydaje, bo nie możemy po prostu dodać liczb, na najwyższym poziomie każdy kolejny promil bycia lepszym kosztuje o wiel
e więcej niż poprzedni, malejące przychody itp. Ale jak już to sobie w głowie określimy, to jesteśmy w domu. Dzięki takiemu podejściu potencjał, psychikę i etykę pracy traktujemy jako stałe, a zmienne w postaci szkolenia i taktyki mamy w obu przypadkach identyczne, więc też stają się stałymi. I da się to sensownie porównać.
Jest to oczywiście zgadywanka, ale moim zdaniem Messi, jak też C. Ronaldo byliby lepsi niż Diego. Jeśli nadamy pracy i potencjałowi wagę w przybliżeniu 50%, to w uproszczeniu:
potencjał Messi = Maradona >> C. Ronaldo
pracowitość C. Ronaldo > Messi >>> Maradona
Dlatego twierdzę, że byłaby bardzo niewielka szansa, żeby Maradona osiągnął poziom równy Messiemu, ale nie przez talent, taktykę czy technologię, ale przez zwykłe cechy psychiczne - etykę pracy.
Może w jakimś najlepszym równoległym wszechświecie mogliby się zrównać, ale jeśli powiemy "Maradona, tylko że pracowity i nie ćpiący koksu", to tak naprawdę tworzymy już zupełnie innego człowieka...
Coraz częściej mówi się o tym jak kluczową role odgrywa trening i właściwe prowadzenie się w kontekście sukcesów piłkarskich. Od wielu lat sam talent to za mało, ostatnimi takimi byli chyba Romario lub Ronaldinho, zależy jak na to spojrzeć. Obecnie niemal każdy gracz ze światowego topu mówi, że nie był najlepszy nawet na swoim podwórku, ale ciężko pracował. Nawet jak spytacie C. Ronaldo kto był najlepszy w młodzieżówce, to najprawdopodobniej odpowie: Fabio Paim. Gdzie są obaj teraz i dlaczego?
Lionel Messi i Diego Armando Maradona?
Zacznę od tego, że najlepiej samemu wyrobić sobie zdanie jak wyglądała gra w tamtych czasach oglądając CAŁY (broń boże skróty) mecz od deski do deski.
Przykładowo ja obejrzałem Finał MŚ 1986 Argentyna - Niemcy i baaardzo dużo mi to dało, polecam każdemu. W tamtym meczu widać że Maradona ma gigantyczne umiejętności, powiedzmy że równe Messiemu. A grał z Niemcami jakby byli 8-letnimi dziećmi. W związku z tym, że między nimi była przepaść, o wiele większa niż między Messim a resztą dziś, rozumiem skąd biorą się te legendy.
Teraz pytanie co znaczy porównanie że ktoś jest lepszy. Największa dominacja swoich czasów? Nie, bo wtedy Wilimowski biłby się o tytuł GOAT. Najwięcej bramek? Tylko do pewnego stopnia to coś mówi, ale i tak za dużo zmiennych, no i skupia się wyłącznie na ofensywie. Osiągnięcie bezwzględnie najwyższego poziomu piłkarskiego? Można, ale trochę to nie fair względem dawniejszych graczy, sprowadzałoby się to w praktyce do zdobywców Złotej Piłki z ostatnich 5 lat. Więc jak???
Moja propozycja to hipotetyczna, zatem mocno subiektywna, analiza zaczynająca się od określenia czystego talentu - z nim się każdy rodzi i mamy tutaj równy start. Następnie wrzucamy Messiego i Maradonę w postaci noworodków w ten sam rok, niech to będzie rok urodzenia Leo, 1987. Messi wiemy jak się rozwinął. Teraz główne pytanie brzmi - wiedząc jaka jest różnica taktyczna, szkoleniowa i fizyczna między latami gry Maradony, a czasami obecnymi, gdyby Diego był wychowany obecnie, jaki poziom by osiągnął?
To trudniejsze niż się wydaje, bo nie możemy po prostu dodać liczb, na najwyższym poziomie każdy kolejny promil bycia lepszym kosztuje o wiel
e więcej niż poprzedni, malejące przychody itp. Ale jak już to sobie w głowie określimy, to jesteśmy w domu. Dzięki takiemu podejściu potencjał, psychikę i etykę pracy traktujemy jako stałe, a zmienne w postaci szkolenia i taktyki mamy w obu przypadkach identyczne, więc też stają się stałymi. I da się to sensownie porównać.
Jest to oczywiście zgadywanka, ale moim zdaniem Messi, jak też C. Ronaldo byliby lepsi niż Diego. Jeśli nadamy pracy i potencjałowi wagę w przybliżeniu 50%, to w uproszczeniu:
potencjał Messi = Maradona >> C. Ronaldo
pracowitość C. Ronaldo > Messi >>> Maradona
Dlatego twierdzę, że byłaby bardzo niewielka szansa, żeby Maradona osiągnął poziom równy Messiemu, ale nie przez talent, taktykę czy technologię, ale przez zwykłe cechy psychiczne - etykę pracy.
Może w jakimś najlepszym równoległym wszechświecie mogliby się zrównać, ale jeśli powiemy "Maradona, tylko że pracowity i nie ćpiący koksu", to tak naprawdę tworzymy już zupełnie innego człowieka...
Coraz częściej mówi się o tym jak kluczową role odgrywa trening i właściwe prowadzenie się w kontekście sukcesów piłkarskich. Od wielu lat sam talent to za mało, ostatnimi takimi byli chyba Romario lub Ronaldinho, zależy jak na to spojrzeć. Obecnie niemal każdy gracz ze światowego topu mówi, że nie był najlepszy nawet na swoim podwórku, ale ciężko pracował. Nawet jak spytacie C. Ronaldo kto był najlepszy w młodzieżówce, to najprawdopodobniej odpowie: Fabio Paim. Gdzie są obaj teraz i dlaczego?

Komentarze
Prześlij komentarz